Jest kilka takich tematów, na które trzeba posiadać choćby minimalną wiedzę. Dlaczego? Bo niewiedza w ich kwestii wiąże się wręcz z jakimś nieobyciem we współczesnym świecie. Dotyczy to głównie kobiet, które same napędzają z resztą tę maszynę. Jakie to kwestie są najbardziej drażliwe? Na przykład kolagen. Jeszcze jakiś czas temu zapewne większość z dam nie miała pojęcia, że coś takiego w ogóle istnieje, nie mówiąc już o wiedzy dotyczącej jego budowy, funkcji w naszym organizmie czy (co jest tutaj najistotniejsze) – kiedy zaczynają zanikać włókna kolagenowe w naszej skórze. Dlaczego to coś jest takie istotne? No oczywiście dlatego, że jest odpowiedzialne za tak znienawidzone zmarszczki. Kolejny temat: suplementy diety, czyli różnego rodzaju preparaty, które trzeba zażywać codziennie garściami, tylko po to by zachować urodę, zdrowie i jakiś tam siły. Właściwie każdy reklamowany lek (jako suplement diety), okazuje się niezbędny dla naszego organizmu. Łykanie tego wszystkiego mogłoby nieźle odcisnąć się na naszej wątrobie. Ale jak widać niektórym to nie przeszkadza… W końcu jak mus, to mus. Musem jest także tajemniczo brzmiące oczyszczanie. Nie ma ono bynajmniej nic wspólnego ze starożytnym katharsis (oprócz nazwy). W tym wypadku nie chodzi bynajmniej o ducha, tylko o ciało i zawarte w nim toksyny, które koniecznie trzeba usuwać. Przecież zabijają nas od środka.
