Kończyła mi się praca. Trzy tygodnie temu, aby zarobić jakiś grosz, zgłosiłam się do skręcania długopisów. Poświęcałam na nie każdą wolną chwilę, bo zależało mi na kasie. Towar, który miał mi starczyć na dłużej, obrobiłam w dwa i pół tygodnia. Teraz rozglądałam się za jakimś nowym zajęciem. Wertowałam ogłoszenia w prasie. Szukałam czegoś, co w krótkim czasie da mi jakieś konkretne pieniądze. Jednak nie mogłam znaleźć nic odpowiedniego. Na moje ogłoszenie zamieszczone w Internecie, w którym napisałam, że szukam pracy, odpowiedział jedynie Mc Donald. Nie zamierzałam w czerwonym stroju serwować ludziom kanapek, więc odpowiedziałam tylko ładnie „dziękuję”. Po tygodniu dostałam jeszcze jedną propozycję. Ktoś napisał do mnie wiadomość z propozycją pisania precli. Precle, a co to w ogóle jest? Poprosiłam o więcej informacji i dowiedziałam się, że są to krótkie teksty, które pisze się niezwykle prosto i szybko. Płacą za całość od konkretnego zlecenia. Postanowiłam spróbować. Właściwie przyszło mi to bez większych problemów i zaraz po napisaniu całości miałam zapłacone. Jako forma szybkiego zarobku-idealne!