Gwiazdy na czerwonym dywanie
Gwiazdy, flesze, autografy, sława i pieniądze. Wszystko to bezsprzecznie kojarzy się z Hollywood. Apogeum przepychu osiągane jest podczas uroczystości wręczenia Oscarów. Jest to co roku największe wydarzenie w światowej kinematografii.
Oscary 2010 będą wyjątkowe. Przede wszystkim dlatego, że w zeszłym roku pojawił się murowany faworyt do zgarnięcia kilku nagród. Od czasów Titanica nie było innego obrazu, który by tak zdominował branżę i tak bardzo odcisnął na niej swój ślad. Oczywiście chodzi o film Avatar. Co ciekawe obraz ten stworzył ten sam reżyser co pamiętnego Titanica.
Avatar jest filmem ze wszech miar wyjątkowym. Po raz pierwszy zrealizowano obraz w pełnym 3d z takich rozmachem. Nikt nie dopuszcza myśli, żeby nie zwyciężył w kategorii efektów specjalnych. Również muzyka jest zniewalająca, jak to zresztą przystało na filmy Camerona. Za to Avatar dostał nominację w kategoriach: muzyka, dźwięk, montaż dźwięku. Wielki ukłon również w stronę reżysera i realizatorów filmu w postaci nominacji za reżyserię, zdjęcia, scenografię i montaż. Avatar ma w sumie szansę na 9 statuetek! Boli trochę brak nominacji dla aktorów i za scenariusz, jednak coś za coś. Nie można mieć wszystkiego.
Z innych ciekawych nominacji warto wymienić Quentina Tarantino, Bękarty wojny, Morgana Freemana i Sandry Bullock.